Marcin nie był biernym kontynuatorem i wyznawcą swojej formy. Nie nosił płaszczów purpurowych. Nie bał się naruszyć własnej formy, umiał być wobec siebie brutalny, gdy zaszła potrzeba.

Marcin chciał poruszać.
Nie bał się.
Wytykał strach. Gardził słabością.
Marcin był wolny.

może bym chciał

(…)

chciałbym

Szukał sposobu na całkowite wyzwolenie Ducha.Jego – epatująca śmiałą brzydotą, obrazami śmieszności bycia i wrażliwością rozumienia  twórczość nabija ciebie w butelkę.  Widać surowość gliny w jego formach. 

Nie był figurą artysty, nie tworzył z siebie,  wychodził od siebie raczej przekraczał innych w ich bezpiecznych warstwach.

Zobacz stronę wydarzenia:
https://www.facebook.com/events/594104624341784/https://www.facebook.com/events/594104624341784/